Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Zegary, które spotkałam na swojej drodze.

Zegary spotkane na mojej drodze niech będą zapowiedzią wypraw, w które pragnę Was z sobą zabrać.

Poznań.
To tutaj  od kilku lat spędzam "Dzień Niepodległości". Obowiązkowym punktem programu jest oglądanie poznańskich koziołków. Cieszy mnie to chyba bardziej niż dzieci.











Toruń.
Jak już wcześniej pisałam odwiedziłam to piękne miasto po raz pierwszy dosyć niedawno. Wśród pamiątkowych zdjęć znalazło się również, to z wieżą zegarowa ratusza.
Gdańsk.
Wieżę ratusza w Gdańsku fotografowałam już wiele razy. Ale to zdjęcie, na którym udało mi się sfotografować gołębie, podoba mi się najbardziej.
Wilno.
Marzenia czasem się spełniają.Tak bardzo pragnęłam odwiedzić to miasto, miasto mojej mamy i dziadków - udało się.  Koleżanka zaprosiła mnie na swoją zakładową wycieczkę, nie mogłam oprzeć się pokusie.
Brugia.
Ta wycieczka też była w towarzystwie koleżanki, jeszcze z czasów liceum. Miasto piękne jak z bajki. Najpiękniejsze z wszystkich zwiedzanych przeze mnie w krajach Beneluxu.
Haga.
To miejsce też nie potrzebuje reklamy. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. Niestety oglądany tylko przez chwilę, zza bramy. To są "plusy" zwiedzania świata z wycieczkami.
Edynburg.
Ten zegar można znaleźć w holu Muzeum Narodowego w Edynburgu. Dlaczego u nas nie ma tak interesujących miejsc? Muzeum zwiedzałam z siedmioletnią córeczką. Wierzcie mi w tym muzeum dzieci się nie nudzą.