Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 4 grudnia 2012

Spacerkiem po paryskim Montmartre.

Jakoś trudno oderwać mi się od wspomnień z moich krótkich wizyt w Paryżu. Za każdym pobytem w tym mieście odkrywam coś nowego. O co oczywiście nie jest trudno, bo wizyty krótkie, a miasto bardzo duże, piękne i pełne atrakcji.

Fontanna Wallace'a - ujęcie wody pitnej w Paryżu. Fontanny są odlane z żeliwa, pomalowane w większości na zielono, ustawione na placach oraz skrzyżowaniach najważniejszych ulic. Od momentu realizacji cieszyły się wielkim powodzeniem. Większość z nich – około osiemdziesiąt – istnieje do dziś, wypływająca z nich woda jest w dalszym ciągu pitna i darmowa. Funkcjonują one od marca do listopada.





Na wzgórze Montmartre wspinamy się po długich i dosyć stromych schodach, a za nami, pomiędzy kamieniczkami rozpościera się przepiękny widok na panoramę Paryża.


Paryscy Artyści, wystawiający na Montmartrze swoje prace. Jedni bardzo sympatyczni, wymieniający kilka zdań z turystami podziwiającymi ich prace. Inni zmęczeni, znudzeni. 
Dziwne jest to ich życie na ulicy. Tutaj wykonują swoje prace  i jednocześnie sprzedają je. Za ich stanowiskami turyści w ogródku restauracyjnym spożywają posiłek. Cały dzień spędzają wśród tłumu ludzi, cięgle oglądani i podglądani.
Ale atmosfera jest niepowtarzalna. Szkoda, że nigdy wcześniej tu nie dotarłam. Tego właśnie szukałam w Paryżu i wreszcie znalazłam.