Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 9 maja 2013

Wiosna niewiele spóźniona

Zima trwała długo, ale wiosna się nie poddała i przyszła jak co roku. Moja czereśnia kwitnie tylko o jeden tydzień później niż w zeszłym roku. W związku z tym, że zima odeszła już na dobre jest nadzieja, że w tym roku nie będzie strat w sadach z powodu mrozów i kwiaty drzewek owocowych nie przemarzną. Już marzę o czereśniach  zrywanych w czerwcu prosto z drzewa i zjadanych bez mycia, takie smakowały mi zawsze najbardziej.





Na ostatnim zdjęciu, moja stara czereśnia w całej okazałości.