Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Krakowskie dorożki

Taki skromny dodatek do postu Klarki "Wio koniku". Przepraszam, że tak podczepiam się pod Twój tekst, ale pisarka ze mnie marna. Przypomniałam sobie, że podczas zwiedzania Krakowa podziwiałam piękne konie ciągnące dorożki po Starym Mieście. Byłam szczerze zachwycona ich urodą.
Mnie do takiej przejażdżki jakoś nie ciągnęło, ale zagraniczni turyści i rodziny z małymi dziećmi mają  chyba z tego dużą przyjemność.